Nietoperz w mieszkaniu? To nie problem

wtorek, 1 sierpnia 2017

Nietoperze wlatujące do mieszkań nie stanowią dla ludzi zagrożenia - nie wplątują się we włosy i nigdy nie atakują ludzi. Eksperci z Polskiego Towarzystwa Ochrony Przyrody "Salamandra" tłumaczą, jak postąpić, kiedy w domu zawita taki pożyteczny, lecz zdezorientowany przybysz.

Jak co roku w drugiej połowie lipce w biurze Polskiego Towarzystwa Ochrony Przyrody "Salamandra" i innych podobnych organizacji urywają się telefony ze zgłoszeniami "problemów" dotyczących nietoperzy. Młode nietoperze, po raz pierwszy opuszczające schronienia na strychach, czasami mylą się...

">Rano zauważyłem nietoperza wiszącego na firance. Żona bardzo się go boi. Co mam zrobić?< – to jeden z najczęstszych rodzajów zgłoszeń, jakie obecnie otrzymujemy" – mówi dr Andrzej Kepel, przyrodnik z PTOP "Salamandra". Odbywające swoje pierwsze loty, urodzone w tym roku karliki i mroczki, rzadziej także przedstawiciele innych rodzajów nietoperzy, czasami "błądzą", i zamiast powrócić na strych czy w szczeliny w budynku, wlatują przez otwarte okno do pomieszczeń zamieszkałych przez ludzi.

Bywa też, że w tym okresie nietoperzowa młódź zachowuje się dość hałaśliwie, przez co właściciele domów odkrywają, że (zwykle już od około co najmniej trzech miesięcy) mają latających sąsiadów.

"Praktyka wskazuje, że problemy te w miażdżącej większości przypadków skończą się w ciągu co najwyżej dwóch tygodni, gdy młode nietoperze zdobędą większe lotnicze doświadczenie, a wkrótce potem, gdy opuszczą wiosenno-letnie schronienie" – wyjaśnia dr Kepel.

Warto zaznaczyć, że młode nietoperze wlatujące do mieszkań nie stanowią dla nikogo żadnego zagrożenia.

Zwierzęta te żywią się owadami (wg różnych szacunków – jeden nietoperz może zjeść w jedną noc dwa do trzech tysięcy komarów!), nie wplątują się we włosy i nigdy nie atakują ludzi! Mogą próbować gryźć jedynie, gdy ktoś niefrasobliwie chwyta je w gołe ręce.

Aby usunąć nietoperza zabłąkanego w mieszkaniu należy poczekać, aż gdzieś usiądzie lub zawiśnie. Wówczas zdecydowanym ruchem przykrywamy go jakimś pojemnikiem (pudełkiem, garnkiem itp.), a od spodu wsuwamy tekturkę czy gazetę. Tak schwytanego nietoperza można wynieść na zewnątrz i uwolnić. Przy tej metodzie jest najmniejsze ryzyko, że zrobi się zwierzęciu krzywdę.

Jeśli nietoperza zauważyliśmy za dnia, z uwolnieniem najlepiej poczekać do wieczora.

PAP - Nauka w Polsce

Tagi: Nauka w Polsce

Pobierz darmowe oprogramowanie
do przeglądania plików