Gowin: Ustawa 2.0. jest w pierwszej kolejności dla studentów

czwartek, 2 marca 2017

– To ma być ustawa, która będzie służyła nie nam politykom, nie kadrze naukowej, nie administracji uczelni, tylko w pierwszej kolejności studentom, ich najlepszemu wykształceniu i przygotowaniu do zderzenia z rynkiem pracy – powiedział Jarosław Gowin, minister nauki i szkolnictwa wyższego podczas oficjalnej prezentacji założeń do Ustawy 2.0.

Trzy wyłonione w konkursie zespoły przedstawiły wczoraj na Politechnice Warszawskiej założenia do nowej ustawy o szkolnictwie wyższym. Oficjalnej prezentacji towarzyszyła debata ze środowiskiem studenckim, akademickim i internautami.

– To są projekty pełne bardzo interesujących inspiracji. Na pewno bardzo kontrowersyjnych. Najmniej kontrowersyjne byłoby utrzymanie status quo, tylko że ono oznaczałoby przyzwolenie na marginalizację polskiej nauki i polskich uczelni. Te trzy prezentacje to były snopy światła skierowane w przyszłość – stwierdził Jarosław Gowin. – Zmiany powinny być ewolucyjne i rozłożone w latach, ale musi się zmienić to, co kluczowe, aby wszystko poszło po nowemu. Musimy znaleźć takie punkty archimedesowe, które ruszą z posad świat polskiej nauki, pchną tę naukę ku rozwojowi – dodał wicepremier.

Konkurs – od ogłoszenia do wyłonienia

Potrzebie stworzenia nowej ustawy o szkolnictwie wyższym (Ustawy 2.0.), jaką sformułowano w resorcie nauki, towarzyszyło przekonanie, że w proces jej powstawania musi być zaangażowane środowisko akademickie. W maju ubiegłego roku MNiSW wyłoniło trzy grupy ekspertów, które w ramach grantu na niemal milion złotych miały opracować założenia do nowej ustawy. Spośród piętnastu zespołów zwyciężyły grupy pod przewodnictwem  prof. Huberta Izdebskiego z Uniwersytetu SWPS, prof. Marka Kwieka z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu i dra hab. Arkadiusza Radwana – prezesa Instytutu Allerhanda.

Trzy typy uczelni – propozycja UAM

– Marzy mi się system nauki i szkolnictwa wyższego, który jest uporządkowany, który przypomina większość systemów zachodnioeuropejskich, w którym niepotrzebne są ciągłe, permanentne zmiany – powiedział prof. Marek Kwiek. – Najważniejszym elementem naszej propozycji byłoby podniesienie poziomu nauki akademickiej i akademia, jako bardziej atrakcyjne miejsce pracy dla kadry nastawionej na badania – mówił profesor.

Zespół z poznańskiego uniwersytetu postuluje, żeby szkoły wyższe podzielić (biorąc pod uwagę jakość prowadzonych badań) na trzy typy uczelni: badawcze, badawczo-dydaktyczne i dydaktyczne. Kolejną propozycją jest umocnienie roli rektora i stworzenie rady powierniczej z funkcją strategiczną i nadzorczą, w której zasiadaliby przedstawiciele zewnętrznych interesariuszy.

Prof. Izdebski: proponujemy dwa typy doktoratu

Podział uczelni na trzy typy zgłasza również zespół prof. Huberta Izdebskiego. Oprócz tego postuluje wyróżnienie dwóch typów doktoratów, czyli zawodowego i akademickiego, a także możliwość uzyskania samodzielności naukowej bez potrzeby habilitacji. Kolejną propozycją jest podział kierunków studiów na regulowane, uniwersyteckie i nieregulowane. Na tych pierwszych kształciłyby się osoby wykonujące zawód zaufania publicznego. Te drugie miałyby być odpowiednikiem kierunków ogólnoakademickich.

Prezentujący swoją wersję założeń przewodniczący zaznaczył, że zrealizowanie propozycji jego zespołu oznaczałoby konieczność zmian w co najmniej 34 ustawach innych niż tylko ustawa o szkolnictwie wyższym czy ustawa o stopniach i tytule naukowym.

Bez profesury i habilitacji, czyli postulaty Instytutu Allerhanda

–  Musimy podnieść jakość badań naukowych, poprawić międzynarodową konkurencyjność polskiej nauki, jakościowo i ilościowo poprawić kontrybucję nauki do gospodarki, społeczeństwa i instytucji publicznych – stwierdził dr hab. Arkadiusz Radwan, przewodniczący trzeciego zespołu. – Musimy stworzyć też konkurencyjny rynek akademicki. Powinien doprowadzić do tego, że środki są alokowane efektywniej niż dzisiaj – dodał.

Z projektu Instytutu Allerhanda wynika, że jedynym stopniem naukowym w nowej erze szkolnictwa wyższego powinien być doktor (przy jednoczesnym podniesieniu rangi tego stopnia), profesor zaś funkcjonowałby jedynie jako stanowisko pracy. Dodatkową propozycją jest, aby oprócz rektora uczelni, wybierać również jej prezydenta. Rektora wyłaniałby senat (on sam zaś byłby przedstawicielem pracowników), prezydenta zaś, mającego władzę wykonawczą – rada powiernicza.

Oficjalny projekt we wrześniu

Przedstawione projekty to punkt wyjścia do finalnego kształtu Ustawy 2.0, który zostanie zaprezentowany we wrześniu tego roku podczas Narodowego Kongresu Nauki w Krakowie. Poza trzema zespołami ekspertów na kierunek reform ma także całe środowisko akademickie, które podczas comiesięcznych konferencji tematycznych dyskutuje na temat najpoważniejszych wyzwań, jakie stoją przed szkolnictwem wyższym. 

  • Tagi: Ustawa 2.0, Narodowy Kongres Nauki, Jarosław Gowin, ministerstwo nauki i szkolnictwa wyższego

    Pobierz darmowe oprogramowanie
    do przeglądania plików