Gowin: chcemy wyłonić trzy typy uczelni

środa, 26 kwietnia 2017

– Chcemy zróżnicowania misji uczelni, jednak podział ten nie będzie miał charakteru hierarchicznego, jeden typ uczelni nie będzie lepszy ani gorszy od drugiego. Wszystkie są potrzebne (…). Warunkiem wstępnym jest to, że żaden z typów uczelni nie ucierpi finansowo na tym podziale – powiedział na konferencji programowej NKN poświęconej zróżnicowaniu modeli uczelni i instytucji badawczych Jarosław Gowin, minister nauki i szkolnictwa wyższego. 

Zróżnicowanie uczelni konieczne

Wicepremier Gowin oświadczył, że kwestia typologii uczelni jest rzeczą trudną, ale i konieczną do przeprowadzenia. Na potrzebę zmian zwracają uwagę instytucje międzynarodowe, jak na przykład OECD czy przedstawiciele instytucji unijnych. – Wczoraj w Brukseli, podczas spotkania z Komisarzem ds. Badań i Innowacji Carlosem Moedas’em usłyszałem uwagi na temat tego, że powinniśmy bardziej różnicować sposób działania polskich uczelni – stwierdził szef resortu nauki.

Jarosław Gowin wspomniał w tym kontekście o umasowieniu szkolnictwa wyższego. Wśród bardzo dużej rzeszy studentów istnieją różne oczekiwania względem uczelni, jeśli chodzi o rodzaj otrzymywanego wykształcenia. Ta różnorodność potrzeb nie przekłada się jednak na występowanie różnych typów szkół wyższych. – Mam wrażenie, że przez ostatnie lata trwa dryf akademicki. Większość uczelni wpisuje się w jeden rodzaj misji, jaką jest akademickość, skupia się na pracy dydaktycznej – zauważył Gowin. 

– Potrzeba zróżnicowania uczelni została uwzględniona w rządowych dokumentach, jak na przykład w Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju – przypomniał wicepremier. Resort nauki przewiduje powstanie trzech typów uczelni: dydaktycznych, badawczo-dydaktycznych oraz badawczych.

Uczelnie dydaktyczne i wysoka jakość kształcenia

– Potrzebujemy dobrych uczelni dydaktycznych o profilach praktycznych. Swój prestiż powinny budować na doskonałości dydaktycznej, a koncentrować się – na kształceniu studentów – powiedział Gowin.

– Docenienie uczelni dydaktyczny to wyzwanie nie tylko w Polsce, ale i na świecie. Ostatnio opublikowany ranking Times Higher Education na temat jakości nauczania w angielskich uczelniach przyniósł wyniki odwracające do góry nogami dotychczasowy porządek: najwyżej notowane pod względem naukowym uniwersytety (Cambridge, Oxford, Imperial College) zajmują w tym edukacyjnym rankingu miejsca odpowiednio: 12, 28 i 37. To pokazuje, że wymiar jakości badań naukowych i jakości kształcenia, przynajmniej w Anglii, nie są ze sobą bardzo silnie skorelowane. Można więc być uczelnią dydaktyczną z doskonałymi efektami w zakresie jakości kształcenia i nie ma potrzeby bezwzględnego ścigania się jednocześnie na polu badawczym – dodał.

PWSZ mają trwałe miejsce na mapie szkolnictwa wyższego

Minister nauki odniósł się także do wyższych szkół zawodowych: – Mówiłem to już podczas konferencji w Lublinie, ale chętnie powtórzę, że jestem pod głębokim wrażeniem pozytywnych tendencji jakie można zaobserwować w części Państwowych Wyższych Szkół Zawodowych. Niektóre PWSZ postawiły jednoznacznie na dopasowanie palety oferowanych kierunków studiów do realnych potrzeb otoczenia społeczno-gospodarczego, wykazały też, że w PWSZ może sprawdzić się model studiów dualnych. PWSZ mają swoje trwałe miejsce na mapie polskiego szkolnictwa wyższego, a ich misji nie należy deprecjonować – rzekł.

Możliwość zmiany statusu

Jarosław Gowin charakteryzując poszczególne typy uczelni, zaznaczył, że granice między nimi będą otwarte: – Uczelnie badawczo-dydaktyczne, które dominują obecnie w polskim krajobrazie szkolnictwa wyższego, nie będą pozbawione możliwości ubiegania się o status uczelni badawczej. Nie będzie jednak tak, że grupa uczelni uzyska status raz na zawsze – zadeklarował Gowin.

Uczelnie sprzyjają zrównoważonemu rozwojowi terytorialnemu

– Zarówno uczelnie dydaktyczne, jak i badawczo-dydaktyczne mają kluczowe znaczenie z perspektywy rozwoju zrównoważonego terytorialnie, jednego z priorytetów polityki gospodarczej i społecznej rządu – powiedział szef resortu nauki.

– W ostatnim czasie przeprowadziliśmy analizę rozmieszczenia geograficznego polskich uczelni (…). Z siedemdziesięciu dwóch podregionów, jedynie w ośmiu nie mieści się żadna uczelnia. Tak równomierne rozmieszczenie uczelni w skali całego kraju jest korzystne, jeśli chodzi o dostęp młodzieży do studiów wyższych. W wielu z tych miejsc szkoła wyższa jest faktycznym katalizatorem aktywności obywatelskiej, życia kulturalnego oraz kuźnią kadr dla lokalnej gospodarki. Coraz silniejsze są też związki uczelni z lokalnym otoczeniem gospodarczo-społecznym związane z badaniami naukowymi prowadzonymi na potrzeby regionu – stwierdził wicepremier.

Uczelnie badawcze kluczowe na arenie międzynarodowej

Jarosław Gowin zaznaczył, że uczelnie badawcze są potrzebne do zaznaczenia obecności polskiej nauki na arenie międzynarodowej. – Chcielibyśmy tym uczelniom zapewnić pełną autonomię, ograniczyć do absolutnie niezbędnego minimum jakiekolwiek formy ingerencji ze strony państwa czy kontroli ze strony ministerstwa. Te uczelnie powinny być nagradzane za prowadzenie badań o znaczeniu przełomowym dla światowej nauki – powiedział Gowin.

– Podział, o którym mówimy, nie powiedzie się, jeśli nie podniesie się poziomu finansowania nauki i szkolnictwa wyższego. Warunkiem wstępnym jest to, że żadna z uczelni dydaktycznych i badawczo-dydaktycznych nie ucierpi finansowo z faktu powstania uczelni badawczych. Uczelnie badawcze nie mogą „żerować” na pozostałych typach uczelni – stwierdził minister nauki. 

  • Tagi: Jarosław Gowin, Ustawa 2.0, Narodowy Kongres Nauki

    Pobierz darmowe oprogramowanie
    do przeglądania plików